Galeria w pracowni
galeria - 668 041 616
pracownia - 691 555 904
pisanieikon @ pisanieikon.pl

Kosma i mikrokosmos

Październik 2007, Warszawa, akademik

*

wymykając się spod ciężaru warszawskiej piątej po południu

kręcą się koła roweru

wirują moherkowe nitki pasiastego beretu

stęsknione podlasia serce

wiatr raz w raz wplata w ciężkie od spalin powietrze na grójeckiej

zapach lasu

kojącą woń palących się liści

rzeźkość październikowego poranka

 

wymykając się spod schematu codzienności

budzi się wyobraźnia

 

ciemne gorące kakao parzy język

drewno trzaska w piecu

jabłko spadło w sadzie

kołyska

oczka błyszczące takie duże bo takie świata ciekawe

spod wiewiórczego pędzla spogląda święty 

rodzi się ikona z ciszy

cisza gra w ciszy

 


Kosma..

 

Pragnę życia, o którym ono mi mówi, że go nie ma

pragnę swiata, o którym on mi mówi, że go nie ma

choć sparaliżowana bólem z niemocy

pragnę

szczęśliwych śmiałych dziecięcych oczu

wpatrzonych w wodę z kranu

bycia poza „przestań, zostaw, nie bierz, nie wolno”

poza przymusem, manipulacją, straszeniem

bycia z daleka od szyderstwa zła

od chaosu z bezradności.

 

Lekko nad ziemią unosi skrzydła młody motyl

jeszcze piękny

jeszcze ufny

w przychylność kwiatów

dobroć otoczenia.

Jak podać mój swą otwartą dłoń

by przysiadl

by się schronił

by  nabierał i nabierał sił w skrzydła

by pozostając motylem

krzepki był.

Jak Janusz Korczak to robił, 

że garściami ze swego dzieciństwa czerpał siłę

do tego życia, o którym ono samo mówi, że go nie ma?

 

Patrzysz na mnie z ikony...

i znowu mówisz

że z Tobą wszystko możliwe

ale nie po mojemu

nie w prostej linii ludzkich wyobrażeń.

dodano: 2014-12-15
Polityka plików cookies Copyright © 2014 Gogler.pl

Ta strona używa ciasteczek (cookies). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Więcej informacji znajdziesz w polityce plików cookies.

Zamknij