Galeria w pracowni
galeria - 668 041 616
pracownia - 691 555 904
pisanieikon @ pisanieikon.pl

Metropolita Antoni Bloom: O imionach i aniołach. Dzień Arcystratega Michała.

Metropolita Antoni Bloom: O imionach i aniołach. Dzień Arcystratega Michała

Jest takie miejsce w Księdze Objawienia, gdzie wizjoner Jan opowiada nam, że kiedy nadejdzie czas i my wszyscy będziemy w Królestwie Bożym, to każdy otrzyma tajemnicze imię, które zna tylko dający je Bóg, i pozna ten, kto je otrzymuje. To imię zawiera w sobie jakby całą tajemnicę człowieka, poprzez to imię powiedziano o nim wszystko, tego imienia nikt nie może znać, poza Bogiem i otrzymującym je, ponieważ określa ono tą jedyną, niepowtarzalną relację, która istnieje między Bogiem a jego stworzeniem – każdym, jedynym dla Niego, stworzeniem.

Nosimy imiona świętych, którzy przeżyli i urzeczywistnili na ziemi swoje powołanie, jesteśmy im poświęceni, jak kościoły poświęca się w imię tego lub innego świętego; i powinniśmy kontemplować znaczenie jego imienia i tą osobowość świętego, która jest dla nas dostępna poprzez jego życie.  Przecież jest on nie tylko naszym orędownikiem, stróżem i obrońcą, ale i, w pewnej mierze, obrazem tego, czym my moglibyśmy być.  Nie wolno powtarzać niczyjego życia, ale nauczyć się z życia tego lub innego człowieka, świętego czy nawet grzesznego, żyć godniej siebie i godniej Boga – można.

I tak świętujemy dziś cześć i pamięć Arcystratega Michała w otoczeniu Aniołów Pańskich.

Anioły – to zwiastuni, Anioł to ten, którego Pan może posłać z poleceniem i kto do końca, całkowicie je wypełni. Może wydać się dziwnym, że całą grupę stworzeń pańskich nazywa się imieniem,  które oznacza ich stanowisko, ich służenie,  jakby niczego innego w nich nie było. I w rzeczy samej tak jest, w tym zawiera się ich świętość: oczyszczeni, świecący Bożym światłem, według słów Grzegorza Palamasa i naszych ksiąg liturgicznych, są drugimi światłami, odblaskami wiecznego Bożego światła.  (..)  Pewne Boże światło przelewa się przez nich bez przeszkód, swobodnie, szerokim strumieniem, ale nie jak w pustym wyżłobieniu, ani jak przez martwe szkło, ale tak jak przelewa się, skrzy się, i świeci, i mnoży się światło, kiedy pada na drogocenny kamień, dochodzi do jego serca i stamtąd bije światłem odbitym, w różne strony, oświetlając, a bywa, że i oślepiając swoim pięknem.

Jest to obraz oryginalnej świętości,  (…) są oni rzeczywiście Aniołami, ponieważ uznajemy ich, przeżywamy, tylko jako blask światła Bożego, blask niepomniejszony, niezaciemniony,  ale blask powiększony, dający radość,  przynoszący życie – a istota ich istnienia i istota ich świętości, pozostają tajemnicą między nimi a Bogiem, który zna głębię swego stworzenia.

Ponadto ich osobowa świętość została nam również ukazana w pewien szczególny sposób - poprzez imię, którym każdy z nich został nazwany. Niektóre z tych imion weszło do Pisma Świętego, były objawione doświadczeniu Kościoła i ukazują nam, w czym zawiera się ich wyjątkowa świętość. Arcystrateg Sił Niebieskich, któremu wielu z nas tu obecnych jest poświęconych i wielu w państwie Rosyjskim, został nazwany Michałem.  „Michał” – słowo pochodzenia żydowskiego, i oznacza ono „Nikt jak Bóg”; i to słowo wyraża w pełni stanowisko wielkiego Archanioła, kiedy Gwiazda Poranna sprzeciwiła się Bogu, pragnąc umocnić siebie w pewnej, choćby stworzonej, izolacji i samodzielności, i kiedy wstał wielki Archanioł Michał i wypowiedział to jedno słowo, które określiło dla niego wszystko: „ Nikt jak Bóg”, to umocniło go to w takiej relacji z Bogiem,  że uczyniło stróżem rajskich wrót. „Nikt jak Bóg” – w tym zostało wyrażone całe poznanie swojego Boga, jakie miał wielki Archanioł Michał.  On Go nie opisuje, on Go nie wyjaśnia – on wstaje i świadczy. W tym (akcie) zawiera się jego komunia (obcowanie) z Boskim blaskiem, i w tym jest wymiar, w którym on ukazuje ten blask i wskazuje nam drogę do tajemnicy Pańskiej swoim słowem i tym imieniem , które wyraża całe jego niepojęte dla nas,  doświadczenie niepojętego Boga.

Na ikonach Archanioł Michał przedstawiany jest w zbroi, z płomiennym mieczem w dłoni. Depcze on smoka, który znamionuje sobą zło; Archanioł stoi przed rajskimi wrotami, nie dając wejść w to święte i w najgłębszym wymiarze czczone miejsce, tym, którzy nie są na to gotowi; i jeszcze jest on przedstawiany na tych drzwiach ikonostasu, przez które duchowieństwo wychodzi z ołtarza, duchowny z Ewangelią, podczas Wielkiego Wejścia, czy diakon na ektenii; i to są te drzwi, przez które w liturgicznym,  służebnym porządku, prowadzą do miejsca Świętego Świętych, w ołtarzu.

Drugi Archanioł, Gabriel, czyje imię oznacza „ Moc Boża”, jest przedstawiany na tych drzwiach, przez które diakon, podczas służby wchodzi z powrotem do ołtarza. Gabriel – ten, który obwieszcza nam, że drzwi są otwarte, żebyśmy znowu weszli w przestrzeń obecności Bożej, że siła Boża została objawiona, że Bóg zwyciężył i jesteśmy zbawieni. Dzięki Ewangeliście Łukaszowi wiemy, że Archanioł Gabriel przyniósł Zachariuszowi wieść o narodzeniu Jana Chrzciciela, on również obwieścił Dziewicy Marii, że zyskała Ona łaskę u Boga i urodzi światu Zbawiciela; dlatego widzimy go na ikonach z gałązką oliwną w rękach, oznaką przymierza Boga ze światem.

O Archaniele Rafale czytamy w księdze Tobiasza, jak towarzyszył on w podróży Tobiaszowi, synowi Tobiasza (wg. polskiego tłumaczenia Ksiegi Tobiasza) oraz uzdrowił Tobiasza ojca i jego synową, a imię jego oznacza „Boże uzdrowienie”; i o innych Archaniołach i Aniołach mówi nam Pismo Święte, i wiara Kościoła, chrześcijańskie doświadczenie mówi nam o Aniołach-stróżach.

O dniu, w którym wspomina się pamięć świętego, którego imię nosimy, mówimy, że to „dzień naszego Anioła”. I słusznie, w pewnym sensie, w sensie naszego poświecenia świętemu. Lecz z różnymi świętymi ludźmi  - jak i z otaczającymi nas prostymi ludźmi – nasz kontakt nawiązuje się różnie: jedni są nam osobiście bliżsi, poprzez modlitwę i poprzez ich życie, które chcielibyśmy naśladować; innymi zachwycamy się jakby z oddali.  Z Aniołem Stróżem nasza relacja jest całkowicie inna: polecono nas jemu, i on – nasz stróż, niezależnie jakby od tego czy zwracamy się do niego, pamiętamy w ogóle o nim czy nie, - jak nasza matka i ojciec, z którymi łączy nas niezniszczalna więź, co byśmy nie myśleli, jak byśmy nie postępowali w stosunku do nich, jakbyśmy się nie zachowywali..

 I jeszcze: jeden człowiek na ziemi został nazwany zwiastunem i Aniołem kościelnej wiary: to Jan Chrzciciel, i o nim czytamy słowa, właśnie podobne do tego, co teraz mówiłem o Aniołach. O nim początek Ewangelii Św. Marka mówi: On – „Głos wołającego na pustyni” (Mk, 1-3), On głos, on - tylko dźwięk Pańskiego głosu, on – Anioł, ponieważ przez niego przemawia sam Bóg, a sam on o sobie mówi, że trzeba mu umniejszać siebie, żeby w pełnym wymiarze pokazał się w nim przed ludźmi obraz Pański.

Jest to – droga na ziemi, powinniśmy się modlić, umniejszać, stopniowo tracić to, co wydaje się tak drogocennym, w rzeczywistości jest zagęszczeniem naszej widzialnej istoty. Powinniśmy stopniowo stawać się przezroczystymi, żeby stać się jakby niewidocznymi – jak niewidoczny jest drogocenny kamień i ukazuje się tylko poprzez to światło, które, uderzając w niego, oświetla blaskiem wszystko wokół. Wtedy tracimy jak gdyby coś ze swego tymczasowego istnienia, ale tylko po to, żeby zdobyć nieodłączne poznanie Boga, jedyne, które każdy z nas, kto nazywa siebie „ja”, może mieć i które może on pokazać wszystkim innym, ponieważ każdy z nas poznaje Boga jedynym, niepowtarzalnym sposobem. Nasza droga – z ziemi na niebo, od ciężkiego naszego ucieleśnienia ku rozbłyśnięciu (rozświetleniu) i przezroczystości… Aniołem na ziemi jawi się niefałszywy świadek – Jan Chrzciciel, który znajduje się na drodze, i Ten, którego Pismo Święte nazywa „Aniołem Wielkiej Rady” – Bóg, który przyszedł w ciele.

  Oto te obrazy, te myśli, te rozważania, wynikające z naszej czci oddawanej Aniołom, z naszej miłości do nich, z naszego kontaktu z nimi poprzez modlitwę i ich za nas wstawiennictwo, które mogą nam pomóc znaleźć drogę naszej własnej duszy z ziemi do Nieba, od własnego zaciemnienia do zupełnego rozświetlenia. Modlitwami świętych Aniołów i Archaniołów niech pozwoli nam Pan, wyrzekłszy się siebie, wolną wolą, miłością do Boga, umniejszać się po to, by Sam Bóg w pełnym wymiarze zajaśniał swą światłością w każdym z nas. Amen.        

tłum. M. Prokopiuk

 

 

  Antoni, imię świeckie Andriej Borisowicz Bloom (ur. 19 czerwca 1914 w Lozannie, zm. 4 sierpnia 2003 w Londynie) – rosyjski biskup prawosławny. Metropolita Surożski. Filozof, kaznodzieja, autor licznych publikacji o życiu duchowym i duchowości prawosławnej. 

 Był synem rosyjskiego dyplomaty. Dzieciństwo spędził w Rosji i Persji. Jego matka była siostrą kompozytora Aleksandra Skriabina. W 1923 rodzina Bloom, zmuszona z powodu wybuchu rewolucji październikowej do opuszczenia placówki w Persji, zamieszkała w Paryżu. Przyszły duchowny ukończył w 1939 w Paryżu studia biologiczne, następnie zaś medyczne. W domu nie odebrał wychowania religijnego. Do lektury Ewangelii, którą w swoich wspomnieniach określał jako początek pogłębionego życia duchowego, skłonił go przypadkowy udział w wykładzie ks. Sergiusza Bułgakowa.

  W czasie II wojny światowej był lekarzem w armii francuskiej, następnie uczestniczył we francuskim ruchu oporu. 16 kwietnia 1943 archimandryta Atanazy (Nieczajew), służący w cerkwi Trzech Świętych Hierarchów w Paryżu przyjął od niego wieczyste śluby mnisze. Przez kolejne kilka lat mnich Antoni prowadził prywatną praktykę lekarską. 27 października 1948 metropolita Serafin (Łukianow) wyświęcił go na hierodiakona, zaś 14 listopada – na hieromnicha.

  Od września 1950 był proboszczem parafii św. św. Filipa i Sergiusza w Londynie. W 1953 został mianowany igumenem, zaś trzy lata później – archimandrytą. W grudniu 1956 został proboszczem parafii Zaśnięcia Matki Bożej i Wszystkich Świętych w Londynie. 30 listopada 1957 miała miejsce jego chirotonia na biskupa siergijewskiego, wikariusza Zachodnioeuropejskiego Egzarchatu Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. 10 października 1962 został ordynariuszem nowo powstałej eparchii suroskiej, jednostki administracyjnej egzarchatu obejmującej terytorium Wielkiej Brytanii i Irlandii. W tym samym momencie otrzymał godność arcybiskupią. W 1966 Antoni (Bloom) został podniesiony do godności metropolity i zarazem objął urząd patriarszego egzarchy Europy zachodniej.

  Działalność hierarchy w Wielkiej Brytanii znacząco przyczyniła się do rozwoju sieci placówek duszpasterskich Patriarchatu Moskiewskiego w tym kraju, co pozwoliło na powołanie odrębnej eparchii (przed przybyciem Antoniego (Blooma) do tego kraju istniała tam jedna stała parafia rosyjska). Był uczestnikiem ruchu ekumenicznego, autorem zbiorów kazań i tekstów teologicznych. W 1974 na własną prośbę zrezygnował z godności egzarchy, pozostając metropolitą suroskim.

 31 stycznia 1983 otrzymał doktorat honoris causa Moskiewskiej Akademii Duchownej. Posiadał również analogiczne tytuły uniwersytetów w Cambridge i Aberdeen. Jego teksty teologiczne i kazania były drukowane w języku rosyjskim i angielskim oraz transmitowane przez BBC. W języku polskim wydane zostały prace Szkoła modlitwy, Odwaga modlitwy oraz Rozmowy o śmierci i umieraniu.

  30 lipca 2003, z powodu złego stanu zdrowia, po przebytej operacji, Antoni (Bloom) złożył prośbę o przeniesienie w stan spoczynku, która została przyjęta. 4 sierpnia tego samego roku duchowny zmarł. Po ceremonii pogrzebowej w soborze Zaśnięcia Matki Bożej i Wszystkich Świętych w Londynie został pochowany na Cmentarzu Brompton.

 

dodano: 2016-09-15
Polityka plików cookies Copyright © 2014 Gogler.pl

Ta strona używa ciasteczek (cookies). Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Więcej informacji znajdziesz w polityce plików cookies.

Zamknij